Podziel się
Bookmark
A A A
  • Mapa imprez

    rozwiń
ikona: 
Kolor: 
#FA573C
ikona mapy: 

Festiwal z ikrą

Kategoria: , , , , , ,

Obszerną relację wydarzenia otwierającego Festiwal z ikrą można przeczytać w naszym serwisie tutaj. Żeby się więc nie powtarzać, zacznijmy od soboty 10 września, znanej uczestnikom jako "Dzień Herbu".

Była to niezwykle piękna inicjatywa - u jej fundamentów leży chęć oswojenia, przyjęcia przez rybniczan znaku, których ich jednoczy, niezależnie od wszelkich innych podziałów: herbu miasta. Tego dnia bawiliśmy się herbem - parada z ogromnym szczupakiem, żywą wodą i całą ławicą większych i mniejszych mieszkańców wód przeszła ulicami wokół rynku. Każdy mógł wcześniej przygotować rybkę wedle własnych umiejętności i gustu.

Parada to bardzo piękna forma okazania dumy i solidarności z symbolem. To wspaniale, że zwyczaj kolorowych korowodów, które tak zapierają dech w Chinach, Brazylii czy Ameryce przyjął się także u nas!

O godzinie 14:00 rozpoczęła się część Festiwalu z ikrą, której formułę znakomicie znają uczestnicy Pikników na Kampusie: zabawa ze sztuką dla dużych i małych, muzyka i strefa ciszy, w której można zaznać relaksu, a nawet po prostu zdrzemnąć się w słońcu...

Tym razem gości było szczególnie wielu, a i atrakcje okazały się jeszcze bardziej rozbudowane niż zwykle. W muzycznej sferze radość przynieśli nam panowie z Carrantuohill, jak zawsze porywając nas do tańca, dzięki klimatycznej celtyckiej nucie. Zaprezentował się także znany rybnicki pianista i aranżer, Jarosław Hanik.

W niedzielę kampus stał się warsztatem. Można było spróbować swoich sił w malowaniu na foliach rozpiętych między drzewami i w wielu innych wspaniałych zajęciach. Nie zabrakło także lokalnych restauratorów z przepysznym jedzeniem. Odbyły się pokazy capoeiry, a harcerze przyjechali (!) łódką. Także koncert artystycznej i kolorowej formacji Zawiało zapadł nam w pamięć. 

Na sam koniec wydarzenia zaplanowano tajemniczy projekt pod kryptonimem "Dźwiękowisko". Okazało się, że czarodziejskie sprzęty, których na co dzień używają Ryszard Gabryś i Tomasz Manderla, by wyprodukować dźwięki całkowicie nie z tej ziemi zostały oddane w nasze - publiczności - ręce! Można było narysować dźwięk na padzie, pszekształcić go przez klawiszowy instrument i odrealnić specjalnie zestrojonym mikrofonem. Były gongi i instrumenty dotychczas nienazwane, z których najdziwniejszym okazało się pełne efektów specjalnych jajko. Obaj artyści, jak na laborantów przystało, zakutani w kitle podpowiadali, jak czego użyć, a także sami nakręcali to niespotykane brzmienie.  Można było także zagrać w dźwiękową wersję popularnej podwórkowej kometki.

Festiwal z ikrą to niewątpliwie wspaniała inicjatywa, stanowiąca alternatywny, angażujący całą rodzinę sposób spędzania czasu. Czekamy na więcej!

 

 

Tagi:

Dodane

Komentarze Zarejestruj się lub Zaloguj się, aby dodać komentarz 

Strony